wystawa
Wystawa „Życie i twórczość Józefa Mrozowskiego (1884-1951)”
Józef Mrozowski był człowiekiem nietuzinkowym, dlatego zapisał się w historii rodzinnej Krosnej. Uzdolniony artystycznie, pracowity, odpowiedzialny i wrażliwy, chętnie pomagający potrzebującym, zyskał uznanie za życia oraz trwałe miejsce w pamięci kolejnych pokoleń. Poświęcamy mu wystawę, która przybliża jego dokonania artystyczne i życiowe.
Józef Mrozowski (1884–1951), urodzony i zmarły w Krosnej, prowadził życie proste, a zarazem bogate w twórczą pracę. Wcześnie osierocony i doświadczony przez los, jako samouk tworzył swoje pierwsze rzeźby już w młodości. Jego tańczące figurki weselne, umieszczone na młynku wodnym, zwróciły uwagę Józefa Alojzego Beka, sekretarza Rady Powiatowej w Limanowej. Dostrzegłszy talent młodego artysty, sfinansował jego naukę najpierw w Bochni, a następnie w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem, którą ukończył w 1902 r. To właśnie tam ukształtowała się jego wrażliwość artystyczna.
Po ukończeniu szkoły doskonalił swoje umiejętności rzeźbiarskie w zakopiańskim zakładzie „Ozdoba”, po czym wrócił do rodzinnej Krosnej. W zakupionej karczmie otworzył Zakład Galanterii Drzewnej, który z czasem stał się ważnym ośrodkiem rzemiosła i życia gospodarczego. Był nie tylko artystą, ale także zdolnym przedsiębiorcą i innowatorem, wykorzystującym - jak na tamte czasy - nowoczesne rozwiązania. Jego pracownia była oświetlana elektrycznie, co wtedy na wsiach nie było powszechne.
Podczas I wojny światowej wcielono go do armii austro-węgierskiej. Trafił do niewoli i został zesłany na Syberię. Spędził tam siedem lat, pracując jako cieśla i stolarz, nie porzucając przy tym rzeźby — wykonał m.in. ołtarz do miejscowej kaplicy. W tym czasie nauczył się biegle języka rosyjskiego (język niemiecki opanował w szkole).
Po powrocie do Krosnej ponownie uruchomił swój zakład. Jego rzeźby zdobyły uznanie w całej Polsce, były nagradzane na licznych wystawach i eksportowane m.in. do Stanów Zjednoczonych. Trafiały nawet do Belwederu — wykonał m.in. orła dla prezydenta Ignacego Mościckiego oraz marszałka Józefa Piłsudskiego.
Podczas I wojny światowej wcielono go do armii austro-węgierskiej. Trafił do niewoli i został zesłany na Syberię. Spędził tam siedem lat, pracując jako cieśla i stolarz, nie porzucając przy tym rzeźby — wykonał m.in. ołtarz do miejscowej kaplicy. W tym czasie nauczył się biegle języka rosyjskiego (język niemiecki opanował w szkole).
Po powrocie do Krosnej ponownie uruchomił swój zakład. Jego rzeźby zdobyły uznanie w całej Polsce, były nagradzane na licznych wystawach i eksportowane m.in. do Stanów Zjednoczonych. Trafiały nawet do Belwederu — wykonał m.in. orła dla prezydenta Ignacego Mościckiego oraz marszałka Józefa Piłsudskiego.
Współpracując z Erwinem Fajkoszem wykonał rzeźby inspirowane kulturą góralską. Zostały nagrodzone srebrnym medalem na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 r.
Dla mieszkańców Krosnej wykonał wiele prac o charakterze sakralnym i użytkowym. Jego dziełami są m.in. kapliczka na Przylaskach (obecnie w zbiorach Muzeum Ziemi Sądeckiej) oraz ołtarz w miejscowej kaplicy.
Dla mieszkańców Krosnej wykonał wiele prac o charakterze sakralnym i użytkowym. Jego dziełami są m.in. kapliczka na Przylaskach (obecnie w zbiorach Muzeum Ziemi Sądeckiej) oraz ołtarz w miejscowej kaplicy.
Zakład, który prowadził, zatrudniał około 40 osób, zapewniając utrzymanie wielu rodzinom. Mrozowski był człowiekiem otwartym i pomocnym — posiadał samochód, którym woził nie tylko towary, lecz także sąsiadów do lekarza czy na pocztę. Sprowadzał do Krosnej objazdowe kino, wspierając życie kulturalne lokalnej społeczności.
Jego zakład funkcjonował także podczas II wojny światowej. Zatrudnienie w nim uchroniło wielu mieszkańców przed wywózką na roboty przymusowe do Niemiec. Po wojnie, w wyniku zmian ustrojowych, działalność prywatnego przedsiębiorstwa została ograniczona.
Józef Mrozowski pozostał związany z Krosną do końca życia. Zmarł w 1951 r. i został pochowany na cmentarzu w Ujanowicach. Był człowiekiem niezwykle skromnym, pracowitym i oddanym swojej społeczności — wiernym wartościom takim jak sumienność, szacunek dla pracy i przyrody.
Jego działalność, choć nie w pełni udokumentowana, zachowała się w pamięci rodziny i mieszkańców wsi. W 2022 r. w Krosnej otwarto Dom Twórcy Ludowego jego imienia.
Niniejsza wystawa jest osobistym hołdem wnuczki Marii Bogusławy Wójcik dla Dziadka. Prezentuje zarówno fakty z życia Józefa Mrozowskiego, jak i unikatowe fotografie z archiwum rodzinnego. Jej celem jest ukazanie tej wyjątkowej postaci poprzez pryzmat domowego dziedzictwa, wspomnień i zachowanych pamiątek.
Jego zakład funkcjonował także podczas II wojny światowej. Zatrudnienie w nim uchroniło wielu mieszkańców przed wywózką na roboty przymusowe do Niemiec. Po wojnie, w wyniku zmian ustrojowych, działalność prywatnego przedsiębiorstwa została ograniczona.
Józef Mrozowski pozostał związany z Krosną do końca życia. Zmarł w 1951 r. i został pochowany na cmentarzu w Ujanowicach. Był człowiekiem niezwykle skromnym, pracowitym i oddanym swojej społeczności — wiernym wartościom takim jak sumienność, szacunek dla pracy i przyrody.
Jego działalność, choć nie w pełni udokumentowana, zachowała się w pamięci rodziny i mieszkańców wsi. W 2022 r. w Krosnej otwarto Dom Twórcy Ludowego jego imienia.
Niniejsza wystawa jest osobistym hołdem wnuczki Marii Bogusławy Wójcik dla Dziadka. Prezentuje zarówno fakty z życia Józefa Mrozowskiego, jak i unikatowe fotografie z archiwum rodzinnego. Jej celem jest ukazanie tej wyjątkowej postaci poprzez pryzmat domowego dziedzictwa, wspomnień i zachowanych pamiątek.