Gości uroczystości powitał kurator wystawy, etnograf Zbigniew Wolanin, który w imieniu własnym oraz Dyrektora Muzeum Roberta Ślusarka podziękował wszystkim obecnym za przybycie. W swoim wystąpieniu przedstawił malarkę, wskazał też na artystyczno–etnograficzny wymiar jej twórczości.
Malarka pochodzi z Oleśnicy na Dolnym Śląsku, dokąd rodzina jej przywędrowała po II wojnie światowej z Wilna. Jest z wykształcenia geologiem. W czasie studiów na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, swoje młodzieńcze zamiłowania artystyczne realizowała tańcząc i śpiewając w studenckim zespole folklorystycznym „Krakus”. Po studiach podjęła pracę zawodową geologa w Wielkopolsce, a w latach 90. postanowili obydwoje z mężem zaryzykować radykalną zmianę życia, która wiązała się z podjęciem pracy i zamieszkaniem na dłużej w Ameryce Południowej.
Okres pobytu za granicą przeciągnął się na blisko 20 lat. Mieszkała w Meksyku i w Argentynie, na Kubie, w Kolumbii, w USA i w Kanadzie, a także jakiś czas w Hiszpanii i w Bułgarii. Jak wyznaje, to właśnie tęsknota za Polską, skłoniła ją do malowania.
Wśród gości wernisażu, obecni byli w licznej grupie przyjaciele i znajomi malarki, którzy przybyli z Jasła, gdzie malarka obecnie mieszka, wśród nich pracownicy tamtejszego Muzeum Regionalnego. Na wernisaż i spotkanie z artystką przybyli także m.in., Proboszcz Parafii Greckokatolickiej w Krynicy-Zdroju ks. Jan Pipka – prawdziwy przyjaciel Muzeum Nikifora, twórcy z krynickiego Stowarzyszenia „Galeria pod Kasztanem” z Małgorzatą Machnikowską-Machnik na czele, grupa muzealników z Nowego Sącza i studenci antropologii kulturowej z Uniwersytetu Jagiellońskiego pod opieką V-ce Dyrektora Instytutu dr. Łukasza Sochackiego.
Szczególnie serdecznie powitano Christo Prodanowa, nestora krynickich artystów profesjonalnych. Christo był wzruszony, mogąc porozmawiać z malarką o swojej ukochanej Warnie, skąd pochodzi, a gdzie Barbara Józefowicz przez pewien czas mieszkała, kierując szkołą polską w tym pięknym nadmorskim mieście.
Artystka, wyraźnie wzruszona przyjęciem, jakie zgotowano jej w Krynicy, opowiedziała o swojej drodze do malarstwa, które zaczęła uprawiać ponad 20. lat temu, podczas kilkuletniego pobytu w Argentynie, z tęsknoty za Polską.
W gorącej i serdecznej atmosferze spotkania, goście wernisażu ofiarowali malarce wiele kwiatów i podnieśli toast za powodzenie wystawy i dalsze sukcesy artystyczne p. Barbary winem z jasielskiej winnicy, ze specjalną etykietką z reprodukcją jej obrazu.
Zbigniew Wolanin /kurator wystawy/
Fot. Michał Załuski