NINIEJSZA STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIE

Pliki „cookie” są to pliki tekstowe zapisywne na komputerze Użytkownika i służą do zapisywania preferencji i ustawień wykorzystywanych prodczas korzystania z serwisu. Używane przez nas pliki cookie nie umożliwiają identyfikacji Użytkowników odwiedzających naszą witrynę i nie są w nich zapisywane żadne informacje, które mogły by taką identyfikację umożliwić. Zgodnie z art. 173 Ustawy z dnia 16 lipca 2004 roku Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800) zapisywanie plików tekstowych na dysku komputera Użytkownika witryny jest dozwolone o ile Użytkownik zostanie o tym poinformowany. Warunkiem działania plików cookies jest ich akceptacja przez przeglądarkę oraz nieusuwanie ich z dysku komputera. Jeżeli Użytkownik nie chce udostępnić plików cookies, powinien taką opcję wyłączyć w przeglądarce nim odwiedzi nasz portal. Nieudostępnienie plików cookies przez przeglądarkę, albo ich skasowanie, możne powodować znaczne utrudnienia lub może nawet całkowicie uniemożliwiać korzystanie z naszej witryny – za co nie ponosimy odpowiedzialności.
__UE_ALT
przejdź do koszyka
0
dodano do koszyka:
przejdź do koszyka
wystawa

Wystawa „Muszka w bursztynie”. Kownacka i Chomicz na Sądecczyźnie"

Co łączy historię uratowanego koźlątka z opowieścią o dzieciach uczących się na górskich polanach? Sądecczyzna. To tutaj w latach 50. XX wieku Maria Kownacka i Witold Chomicz znaleźli materiał do dwóch książek: Rogasia z Doliny Roztoki (1957) i Szkoły nad obłokami (1958). Kownacka była już wówczas uznaną pisarką dla dzieci, Chomicz – grafikiem, profesorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i znawcą sztuki książki.
Proste historie dla młodych czytelników posłużyły twórcom do mówienia o sprawach, które oboje traktowali bardzo poważnie. W Rogasiu los osieroconego sarniątka prowadzi do opowieści o przyrodzie i potrzebie jej ochrony. Szkoła nad obłokami kieruje uwagę ku kulturze mieszkańców górskich osiedli i wartości jej materialnych świadectw.
portret mężczyzny
Witold Chomicz, 1929, fot. ze zbiorów Ziyada Raoofa.
Tytuł wystawy pochodzi ze wspomnienia Kownackiej o spotkaniu z Edwardem Grucelą, jednym z  nauczycieli szkoły na Niemcowej. Opowiadając o życiu wysoko w górach, określił on ten świat jako „muszkę w bursztynie” – relikt, żywy skansen, miejsce, w którym czas jakby się zatrzymał. Metafora ta dobrze obrazuje temat wystawy: rzeczywistość Sądecczyzny obserwowana przez Kownacką i Chomicza została przez nich przetworzona i zachowana w słowie oraz obrazie.
trzy osoby przy stole
Maria Kownacka, Wiktor Chomicz i Jan Wiktor, lata 50. XX w., fot. ze zbiorów Ziyada Raoofa.
Szczególną częścią ekspozycji są oryginalne ilustracje Witolda Chomicza do obu książek, pochodzące z prywatnej kolekcji Ziyada Raoofa i po raz pierwszy prezentowane publicznie. Towarzyszą im obrazy, szkice, projekty, makieta książki i inne materiały warsztatowe. Sama kolekcja jest więc jeszcze jedną „muszką w bursztynie”: zachowała nie tylko  przedstawienia Sądecczyzny sprzed siedemdziesięciu lat, lecz także sposób projektowania książki w epoce przed cyfrowym składem. Można prześledzić drogę od obserwacji i szkicu, przez projekt i korektę, po drukowaną stronę.
portret kobiety w chustce na głowie
Witold Chomicz, Matka czekająca, przełom 1945/1946, olej na dykcie, 50 × 35 cm, sygn. p.d. czarną farbą: „CHOMICZ”; na odwrocie nalepka z napisem: „Matka 5 synów, którzy zginęli w Ruchu Oporu w Beskidzie Sądeckim”.
okładka książki - sarenka i tekst
Projekt strony tytułowej do Rogasia z Doliny Roztoki, karta makiety.
Wystawa „Muszka w bursztynie” zaprasza więc nie tylko do nostalgicznego powrotu do dawnych lektur, ale również do ich ponownego odkrycia. Do spojrzenia na książkę jak na przedmiot złożony z wielu warstw – tekstu, obrazu, idei, doświadczenia i kreacji. Jest również zachętą do postawienia pytania szczególnie nurtującego w kontekście muzealnym: co z otaczającego nas świata uznajemy za warte zachowania?
drzeworyty na stronach książki
Projekt okładki Szkoły nad obłokami, 1957, gwasz, tusz na papierze, 31 × 44,5 cm, skala 1:1.
Fotografie tutaj zamieszczone służą jedynie promocji wystawy, nie mogą być wykorzystywane do innych celów.

,,Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego"